Wianki Kraków » Noc Świętojańska » Wianki
polski english
Krakowskie Biuro Festiwalowe 6 zmysłów
  • Strona główna
  • Wianki 2011
    • Aktualności
    • Program
    • Wykonawcy
    • Prowadzący
    • Multimedia
    • Galeria zdjęć
    • Partnerzy
  • Jarmark 2011
  • Konkurs - wianek
  • Noc Świętojańska
    • Historia
    • Wianki
    • Kwiat paproci
    • Woda i ogień
    • Złe moce
    • Tańce, hulanki, swawole
    • Wianki w Krakowie
  • Zagraj w grę wianki
  • Podstawowe informacje
  • Archiwum
  • Press room
  • Organizator
  • Kontakt
 
Wianki - GRA


Wianki w Krakowie - 25 czerwca 2011 - Facebook Wianki w Krakowie - 25 czerwca 2011 - YouTube Wianki w Krakowie - 25 czerwca 2011 - LastFM Wianki w Krakowie - 25 czerwca 2011 - Flickr
 

Wianki

« wstecz

Kupalnocka najbardziej znana jest z zachowanej do dzisiaj tradycji rzucania wianków do wody. Wróżenie z wianków – symbolu panieństwa – było prawdopodobnie osobną tradycją, nie do końca związaną z Nocą Świętojańską i należało wyłącznie do panien i kawalerów – dotyczyło zamążpójścia i wyczekiwanej miłości. W tę magiczną noc dziewczęta na wydaniu wiły wianki i puszczały je w nurty rzek – w taki sposób usiłowano wywróżyć szybkie zamążpójście lub staropanieństwo. Na początku wianki plecione były ze słomy, w którą wplatano świeże kwiaty, a przed puszczeniem ich na wodę podpalano słomę. W późniejszych czasach dziewczęta zaczęły pleść wiązanki z ziół i polnych kwiatów i osadzać w nich świece. Świętojański bukiet miał składać się z siedmiu czarodziejskich roślin: bylicy, rosiczki, szałwii, łopianu, ruty, dziewanny i dziurawca. Miały odstraszać złe duchy, chronić przed chorobą i gwarantować dobre zamążpójście.

Jeśli wianek płynął równo, a świeca paliła się jasnym płomieniem lub gdy wyłowił go ukochany – wróżba była pomyślna. Gdy wianek wirował, nie odpływał od brzegu, zaplątał się w roślinach wodnych lub zatonął wieszczył kłopoty miłosne, smutek, nieszczęścia, koniec miłości, a nawet śmierć. Dla młodych ta noc stanowiła niekiedy jedyną możliwość wyboru partnera bez pośrednictwa swatów i podporządkowania się woli rodziców. Obecnie jest już tylko zabawą, a wróżb z nią związanych nikt chyba nie traktuje poważnie.

Tak opisywał wianki Anczyc w 1861 r., (źródło: Julian Zinkow "Krakowskie podania, legendy i zwyczaje", Kraków 1993, s.193-4) "...w wigilię św. Jana tłumy krakowian spieszą nad Wisłę w pobliże Wawelu. Po zachodzie słońca skoczny krakowiak rozpoczyna imprezę. Po obydwu stronach Wisły rozbłyskują ognie bengalskie. Stanowi to sygnał do puszczania wianków przez tysiące zebranych na brzegu panien. Równocześnie płyną łodzie, pełne młodzieży. Wkrótce w górze rzeki wytryska czerwona łuna, rozlegają się dźwięki muzyki i śpiew mężczyzn na łodziach, oświetlonych różnobarwnymi lampionami. Po ukończeniu pieśni słychać huk wystrzału, łodzie ustawiają się w dwa rzędy. Od strony Zwierzyńca zbliża się duży statek, umajony gałęziami i kwiatami, rzęsiście oświetlony; na nim również znajduje się orkiestra i męski chór. Za nim płynie jak widmo ciemna łódź. Wkrótce niespodzianie wytryska z niej snop iskier, staje się jakby wulkanem ruchomego światła: tryskają fontanny, kręcą się młynki. Równocześnie w pierwszej łodzi rozlegają się skoczne dźwięki krakowiaka, które kończą obchód wianków".



Opracowanie: Barbara Błońska (miesięcznik „Karnet”)

  • Wisława Szymborska nie żyje
  • Dyrektor KBF na czacie w Onet.pl
  • Nowa płyta Pablopavo już w listopadzie
 



Muzyka współczesna


Elektrociepłownia

Get Adobe Flash player


 
menu: Strona główna | Wianki 2011 | Jarmark 2011 | Konkurs - wianek | Noc Świętojańska | Zagraj w grę wianki | Podstawowe informacje | Archiwum | Press room | Organizator | Kontakt |
© Krakowskie Biuro Festiwalowe 2012 | Created by Yoho